Rozpad Unii Europejskiej właśnie się zaczął

w Polityka

mini schengen

Ziljstra: „Mini-Schengen to dobry pomysł”.

Holendrzy rozmawiają z Niemcami i Austrią o „mini-strefie” Schengen, w której tylko obywatele tych krajów mogliby się swobodnie przemieszczać. Reszta Europy będzie musiała posiadać paszporty.

Rząd Holandii prowadzi ciche rozmowy z Belgią, Luksemburgiem, Niemcami i Austrią o „mini strefie Schengen”. Te pięć krajów chce wprowadzić własną strefę swobodnego przepływu osób, w której przywrócone zostałyby kontrole na granicy oraz konieczność posiadania paszportów, bez których wjazd do tych krajów byłby niemożliwy.

Przewodniczący partii rządzącej VVD, największej w holenderskim parlamencie, Halbe Zijlstra uważa, że nastał na to czas, ponieważ Europa nie radzi sobie z terrorystami. (materiał po holendersku) “Napływ imigrantów jest tak duży, że czas na nieortodoksyjne rozwiązania. Inne kraje nie przestrzegają reguł. Zasady są dobre, ale nie staniemy się ostatnim krajem który będzie ich przestrzegał.” Jego koalicjant, z drugiej rządzącej partii PvdA uważa, że to nie jest najlepszy pomysł, ale nie ma już innego wyjścia. Jeśli poniesiemy porażkę (w niezabezpieczeniu granic) dostaniemy Europę w której każdy ogląda się tylko na swoje interesy.”

Przewodniczący partii opozycyjnej “Demokraci 66”, klasycznie liberalnej i wolnorynkowej, która ma na celu demokratyzację Holandii na wzór amerykański, uważa, że to “Zamykanie granic w panice to błąd, któr podłoży bombę pod Unię Europejską”, mimo że reprezentuje partię dążącą do federacyjnej Unii Europejskiej, a więc umiarkowanie eurosceptyczną.

Po raz pierwszy politycy partii rządzących otwarcie przyznają, że nie chcą już strefy Schengen, będącej jednym z filarów Unii Europejskiej. Jeżeli dojdzie do dezintegracji Unii Europejskiej, najwięcej stracą na tym same kraje które tak chętnie przyjmowały imigrantów – zostaną same z problemem i nie pomogą im już żadni sąsiedzi. Co więcej, wygląda na to, że nie ma żadnej drogi wyjścia z tego impasu – zachodni politycy dalej przyjmują masowo imigrantów i powiększają skalę problemu. Nikt nie chce przyznać się do błędu i zaczyna się obarczanie innych, a nie siebie samych za popełnione błędy. To co jest interesujące, to widać w tym podział nie tylko na nowe i stare kraje Unii Europejskiej, ale także podziały wśród państw Europy Zachodniej. Niemcy nie chcą zapraszać Francuzów do swojej strefy Schengen, z którymi konkurują ekonomicznie, a do tego Cameron wymachuje również szabelką wyjścia z Unii Europejskiej, strasząc wszystkich od kilku miesięcy referendum w tej sprawie w swoim kraju. Nie ma już żadnych wspólnych idei – są tylko interesy narodowe, oglądanie się na swój własny elektorat i kryzys imigrancko-terrorystyczny tylko to pokazał.

Może się to skończyć tylko jednym – gniciem i przyspieszonym rozpadem Unii Europejskiej, a przyspieszać go będą tylko kolejne zamachy terrorystyczne, dokonywane przez najnowsze nabytyki islamistów – “uchodźców” z iPhonami.

2 Komentarze

  1. i trwają po cichu przygotowania do największej wojny w Europie.
    Scenariusz filmu „Ostatni brzeg” nadchodzi.
    Filmy fantastyczne, dziwnym sposobem się stają filmami faktów.

Dodaj komentarz

Twój e-mail nie będzie opublikowany.

*