Koniec RPA

w Ludzie

Republika Południowej Afryki, najbogatszy kraj Czarnego Lądu, chyli się ku upadkowi. Od zniesienia Apartheidu i władzy białych w 1994 roku, średnia długość życia spadła z 64 do 56 lat. Żaden kraj nie zanotował tak gwałtownego spadku poziomu życia w tak krótkim czasie. Nawet w biednych krajach oczekiwana długość życia rośnie. Współcześnie spadek długości życia jest  czymś niezwykłym, z coraz lepszą dostępnością żywności, wody i nowoczesnych leków oraz praktycznie pokonanym problemem głodu na świecie i dotyczy tylko krajów ogarniętych wojną – ale tej w RPA nie ma.

56 lat to poziom życia Somalii – jednego z najbiedniejszych krajów świata. 132 gwałty na 100 000 mieszkańców to najwięcej na świecie. Druga jest Botswana (93 gwałty), a trzecia – Szwecja (64 gwałty). Żaden inny kraj nie przekracza 32 gwałtów na 100 000 mieszkańców.

Czym był Apartheid?

To nie miało miejsca podczas apartheidu, czyli segregacji białych od czarnych w tym afrykańskim kraju, w którym do 1994 roku rządzili potomkowie Burów – nazywani współcześnie „Afrykanerami”. Byli oni białymi kolonistami, głównie z Holandii, ale także z wielu innych krajów, którzy zasiedlili ten mało gościnny kraj w XVIII wieku i tworzyli w nim prawdziwą afrykańską potęgę. Zbudowali kopalnie, farmy, stocznie, przemysł ciężki, dokonując to, czego nie udało się w żadnym innym afrykańskim kraju – przynosząc wzory ze swoich krajów pochodzenia, stworzyli państwo na wzór Zachodniej Europy i zbudowali stabilny bogaty, dostatni kraj, będący synonimem sukcesu i pokazujący, że jednak w Afryce da sie rządzić bez biedy i korupcji. Co ciekawe, do RPA przybyło też wielu Polaków, i ich również zalicza się do Burów. Byli to głównie uciekinierzy z rozbitej armii Napoleona, którzy rozjechali się po całym świecie, trafiając do Ameryki Północnej i Południowej, Australii, oraz Afryki. Popularne dziś nazwiska w RPA są polskiego pochodzenia, na przykład Latsky (Lacki), Knoop (Knup), Barensky (Bareński).

Przybycie Jana Van Rieebecka

Przybycie Jana van Rieebecka – założyciela Kapsztadu i holenderskiego kolonisty – obraz z XIX wieku

Ponieważ biali stanowią jednak tylko 8% populacji, żeby zachować władzę i zapewnić sobie możliwość rządzenia na swoich zasadach, wprowadzili Apartheid, czyli segregację rasową białych od czarnych i ograniczenie dostępu tych drugich do edukacji i władzy, a nawet uniemożliwienie im kupowania mocnego alkoholu. System ten trwał od 1948 do 1994 roku, a do jego upadku doprowadziły naciski opinii międzynarodowej. Jan Paweł II krytykował Apartheid, wzywając nawet do embarga przeciw RPA i demonstracyjnie omijając ten kraj podczas pielgrzymek, Stany Zjednoczone ostatecznie nałożyły embargo. W Europie Zachodniej, jak to i dziś jest, dominowały różne interesy prowadzone z tym bogatym krajem i państwa zachowywały się dwuznacznie – większość oficjalnie krytykowała segregację, ale jednocześnie robiła interesy z Burami, nie naciskając na nich, żeby nie psuć sobie biznesu. Przodowali w tym szczególnie Anglicy, którzy nie chcieli stracić znaczących wpływów w tym kraju. Jedynie Szwecja (oraz Związek Radziecki) wspierała finansowo i politycznie ANC – Narodowy Kongres Afrykanów, który doprowadził do upadku segregacji. Na czele ANC stał komunista Nelson Mandela, który zorganizował demokratyczne wybory w 1994 i ponieważ czarni stanowią większość w kraju, od tej pory przejęli tam władzę.

Plaża białych

Tablica na plaży. Napis w 3 językach – Angielskim, Burskim (będącym mieszaniną angielskiego i holenderskiego) oraz Bantu mówi, że „To miejsce kąpieli jest zarezerwowane wyłącznie do użytku członków białej grupy rasowej”.

21 lat po upadku segregacji

Dzisiaj, 21 lat później, czarni Afrykanie zrujnowali ten kraj, pogrążając go w korupcji, bałaganie i nieudolności. Żydowska pisarka Ilana Mercer, której ojciec walczył z Apartheidem, sama nie ma złudzeń. Dla znanego amerykańskiego konserwatywnego portalu World Net Daily, powiedziała w 2013 roku, że: „Więcej ludzi jest mordowanych jednego tygodnia afrykańskich rządów, niż podczas 40 lat Apartheidu”. Rząd RPA szacuje, że codziennie mordowanych jest tam 50 osób. To więcej niż w Rwandzie, Meksyku, albo Sudanie. Przemoc na ulicach jest powszechna. A to tylko oficjalne statystyki, którym raczej nie należy ufać. Niezależne organizacje twierdzą, że morderstw może być nawet 2 razy tyle. Przestępczość jest objawem, niekompetencji i korupcji afrykańskich rządów. Ale spirala się nakręca, kraj upada i zbliża się jeszcze więcej zła.

Przed ludobójstwem

Ponieważ gospodarka kuleje, poziom życia spada, ludzie chcą wiedzieć kto jest temu winny. Odpowiedzi dostarczają afrykańskie władze. Prezydent Jacob Zuma, rządzący od 6 lat, który w swojej prywatnej posiadłości wybudował sobie basen i amfiteatr za 24 miliony dolarów podatników obwinia za to białych.

Ten film jest jedną z najbardziej surrealistycznych demonstracji politycznych jakie zobaczycie. Czarny prezydent tego kraju na kongresie ANC śpiewa „Zabij Bura, będziemy do nich strzelać z karabinów maszynowych, będą uciekać, ministrowie ich zastrzelą„. W rytm piosenki tańczą czarni żołnierze a wszystko tłumaczy tłumacz głuchoniemych. Państwa Zachodu nie są dziś skłonne do jakichkolwiek interwencji, papież się dziś nie wypowie, ani nikogo to nie oburza. Właściwie w ogóle nikogo to nie obchodzi na świecie, tak jak zajmowano się kiedyś Apartheidem.

Genocide Watch, organizacja monitorująca ludobójstwa na świecie, uważa, że RPA znajduje się na 6 miejscu w 8 stopniowej skali przed ludobójstwem: „Przygotowania”. Policja rozmontowała już grupy samoobrony białych i zakazała informować w mediach o kolorze skóry przestępców. Genocide Watch twierdzi, że biali są mordowani, gwałceni i torturowani, a przedstawiciel ANC mówią o nich jako o „osadnikach”, żeby podkreślić, że to nie jest już ich kraj. Czy państwa Zachodu są dziś gotowe bronić Burów w ich własnym kraju, udzielając im wsparcia takiego jak imigrantom z krajów arabskich? Nie, ale na pewno wyrażą swoje ubolewanie.

3 Komentarze

  1. Propaganda. Jasne jest, że ja Murzynom odbierało się przez kilkadziesiąt lat prawa do czegokolwiek, to po oddaniu im władzy będzie źle. Gdyby Murzynom przez kilkadziesiąt lat umożliwić uczenie się, pracowanie w godnych warunkach i nie szykanowanie na każdym kroku, teraz wyglądałoby to lepiej. Co się dziwić, że teraz wyładowują swoje frustracje Murzyni na białych, którzy przez kilka pokoleń wykonywali w RPA najtrudniejsze prace np. w kopalniach złota, a które należą do najcięższych na świecie. Teraz rządzący i wszyscy u władzy muszą się nachapać, taka kolej rzeczy. Dopiero jak już się wzbogacą, będą myśleli o obywatelach.

    • Co Ty pitolisz człowieku?

      W USA od rewolucji M. L. Kinga minęło już blisko 50 lat, a murzyni nadal stanowią grupę o najwyższym poziomie przestępczości w USA i to pomimo galopującego zwrostu przestępczości wśród latynosów (12% czarnej populacji, generuje blisko 50% brutalnych przestępstw). Pomimo to, czarni, są w USA grupą najbardziej roszczeniową.
      I co? Za to też odpowiada brak edukacji? Czy może jednak to, że niektórym „ciężko wziąć się do roboty”?

  2. A przecież to białasy są największymi rasiolami na świecie.
    Że też ta [sam ocenzuruję] zaraza wydostała się z afryki.
    Na jej szczęście sami jej pomogliśmy…

Dodaj komentarz

Twój e-mail nie będzie opublikowany.

*