Palästinalied – propagandowa pieśń średniowiecznych krucjat

w Historia

Palästinalied, autorstwa najsłynniejszego barda średniowiecza, Walthera von der Vogelweide, to jedna z niewielu pieśni średniowiecznych, których tekst i muzyka ocalały do dziś. Była to pieśń propagandowa rycerzy chrześcijańskich, gromiących niewiernych w Ziemi Świętej.

Codex Mannesse

W tym grubym woluminie znajdowało się 137 obrazów, przedstawiających wielu poetów i bardów średniowiecza, a także różne sceny z epoki. Aby wprowadzić w klimat epoki, oto jedna ilustracja z tej kolorowej księgi, która dziś dostępna jest w najstarszym niemieckim uniwersytecie, w Heidelbergu, która zawiera polski element:

kodeks Probus

Podpis u góry głosi: „Książe Henryk z Wrocławia” i przedstawia wybitnego władcę Śląska i rycerza Henryka IV Probusa („Prawego”), który właśnie rozpykał kilku noobów, wygrywając turniej na niemieckim dworze. Na jego tarczy widać Czarnego Orła – herb średniowiecznego Śląska – a dokładniej, z linii Piastów Śląskich, wywodzących się jak cały ród Piastów, od Mieszka I.

Na zdjęciu widać jak odbiera wieniec zwycięzcy od blondynki na trybunach, a w tle giermkowie dodatkowo wymachują jego sztandarem, żeby nie było wątpliwości kto wygrał. Zwycięzca turnieju rycerskiego stawał się celebrytą, utrwalanym w kronikach i rozsławianym na dworach, a po uczcie na pewno przeleciał jakąś chętną szlachciankę. Probus był księciem który przez podboje powiększał swoje ziemie, ale w końcu został otruty, być może przez swojego następcę Henryka V Tłustego (naprawdę tak się nazywał). Ale takie było średniowiecze.

Walther von Vogelweide

walther vogelweide

Walther von Vogelweide

Jego wizerunek znalazł się również w tej księdze i widzimy na niej herb, który nie należy do żadnego znanego rodu szlacheckiego. Jest to ptak na tle harfy, który odnosi się do jego nazwiska „Ptasia Łąka” (der Vogelweide), a nadany mu ze względu na pochodzenie, jakieś miejsce w którym się urodził oraz po to, aby kojarzyć go z muzyką. Oznacza to, że był biednym rycerzem bez ziemi i prawdopodobnie wasalem jakiegoś bogatego szlachcica. Także „ptasie łąki” nie odnoszą się do jednego miejsca w Niemczech, a mogły oznaczać jedną z wielu wsi o takiej samej nazwie, budowanych wokół zamków i grodów.

Jako ubogi rycerz, musiał podróżować od zamku do zamku, pozostając na różnych dworach i komponując pieśni w zamian za opiekę, był więc wędrownym bardem. Był zdolny i zamieszał się w politykę, stając po stronie Niemiec w sporze ekskomunikowanego cesarza Ottona IV z papieżem. Uczestniczył w Piątej Krucjacie, skąd po powrocie poparł jednego z najwybitniejszych cesarzy niemieckich, Fryderyka II, który jako wielki mecenas sztuki i nauki, dał mu w nagrodę wieś w Bawarii, w której w końcu osiadł. Umarł około 1230 roku i zgodnie z legendą, nakazał, aby na jego grobie codziennie karmiono ptaki. W 1843 roku w tym miejscu zbudowano pomnik, a w 1877 roku poświęcono mu jeszcze jeden pomnik w Bolzano, we Włoszech.

pomnik Walthera von Vogelweide w Bolzano

Pomnik w Bolzano

Twórczość

W średniowieczu był najbardziej spopularyzowany jako minnesinger – miłosny śpiewak, twórca wspaniałych poematów miłosnych. Napisał około 200 pieśni, z których połowa jest o miłości, a druga połowa o średniowiecznej polityce. Był on tak bardzo celebrowany, ponieważ miłość traktuje z pasją, związek kobiety i mężczyzny uważa za jedną z najlepszych rzeczy jaka może spotkać człowieka. Było to nieco w sprzeczności z obowiązującym średniowiecznym chrześcijańskim myśleniem o miłości jako o grzechu żądzy i namiętności. Powiadał, że ten kto ma miłość kochającej go kobiety, powinien wstydzić się popełniać złe uczynki. Jego najbardziej znany poemat to „Unter den Linden” – „Pod lipami” i opowiada o kobiecie która zmysłowo tęskni do ukochanego. Jest on napisany w swobodnej formie i pełen pasji, ale także podtekstu i subtelności, dlatego cieszył się takim zainteresowaniem. Na polski przetłumaczył go Leopold Staff i można go przeczytać na przykład tutaj.

Palästinalied

Bard napisał też pieśń popularyzującą Piątą Krucjatę i zagrzewającą do boju z niewiernymi. Jest ona tak ważna, ponieważ stanowi świadectwo nastrojów tamtych czasów, jest znakomitym utworem muzycznym i jako jeden z niewielu utworów średniowiecza, zachowała się w całości, łącznie z zapisem nutowym, choć znajdującym się w księdze z XIV wieku.

Moje tłumaczenie które teraz podam, jest jedynym polskim tłumaczeniem jakie zostało dotąd napisane. Nie wiem dlaczego nie opublikowano dotąd tak ważnej historycznie i religijnie pieśni po polsku. Może dlatego, że oryginalnie nie była po łacinie, tylko po niemiecku i jest utworem świeckim, stąd jej tak niewypromowano? Tłumaczenie oparłem na współczesnym tłumaczeniu angielskim, które z kolei było tłumaczone ze staroniemieckiego – na pewno jest więc dalekie od ideału, ale to najlepsze co teraz można z niej teraz wyciągnąć. Jest to też tylko część z 13 zwrotek z jakich składa się pieśń. A zatem, włączcie jej współczesne wykonanie, autorstwa węgierskiego śpiewaka Arany Zoltana, grającego na dawnych instrumentach. Enjoy wasz pełne średniowiecze:

W końcu moje życie zyskało sens
Odkąd me grzeszne oczy ujrzały
Świętą Ziemię i jej zielone łąki
Tak sławione przez wielu.
To ofiarował mi sam Bóg:
Zobaczyć kraj, świętą darń,
Przez którą jako człowiek szedł.
Wspaniałe ziemie bogactwa i władzy,
Widziałem ich wiele, daleko i blisko,
Ale z nich wszystkich tylko tyś kwiatem,
Jakież tu działy się cuda!
Że dziewica powiła tu syna,
Pan wszystkich aniołów przybył,
Czyż to nie wspaniały widok?
Tu był Święty ochrzony,
Aby wszyscy mogli być czyści.
Tutaj zginął zdradzony podle,
Jak człowiek śmierelnymi spętany więzy.
Inaczej nasz los byłby ciężki.
Wiwat, o krzyżu, cierniu i włócznio!
Biada, poganie! Twój gniew jest czysty.
Wtedy do piekła zstąpił Syn
z grobu w którym go złożono,
a Ojciec przy tym był,
i Duch, którego nikt nazwać nie może;
w trójcy jedyni,
jak drzewce strzały zjednani.
Tego Abraham był świadkiem.
Kiedy On pokonał Szatana,
którego żaden król dotąd nie zwyciężył,
Powrócił, by prostować nasze ścieżki.
Wtedy Żydzi strwożyli się i zabiadali
Ich kamienie i straże na nic się zdały,
Odrodził się z martwych jeszcze raz,
ten, którego ich pięści zamordowały.
Na tą ziemię, On powiedział,
nadejdzie straszliwy sąd.
Wdowie łańcuchy zostaną złamane
i sieroty będą się weselić
a biedni już nie ugną się
pod okrutnym jarzmem władzy.
Biada grzesznikom w tej godzinie!
Chrześcijanie, poganie, Żydzi to rywale,
uznają ją za swoje dziedzictwo.
Niech Bóg ich osądzi nieskończoną łaską
przez swą Trójcę Świętą.
Każdy wojnę toczy:
a tylko nasza jest sprawiedliwa.
On nam da władzę nad tą ziemią.

Pieśn jest pełna pasji i niezwykle natchniona, będąca prawdziwym wyznaniem wiary wojownika podążającego gromić niewienych. Jest też niezwykle motywująca i odpowiada motywacji, czego potrzebowali średniowieczni rycerze i ochotnicy z plebsu, którzy przebywali często całą Europę, aby dotrzeć do Jerozolimy i tam prowadzić wojnę. Walther von Vogelweida pisze na początku „Teraz moje życie zyskało sens” i podobnie jak wielu, uważał wojnę z niewiernymi – poganami (muzułmanami) i Żydami za sprawiedliwą sprawę, będącą życiowym celem. Chociaż nie wiadomo wiele o jego udziale w krucjatach, to pewne jest, że musiał uczestniczyć w bojach i widział wiele cudów Palestyny, którą opiewa w swojej pieśni. Dzisiaj, biorąc pod uwagę, że zachował się tekst i muzyka pieśni, jest to wybitne świadectwo tamtego czasu. Albo po prostu zajebista muzyka, hit tamtych czasów. Ave Maryja, Deus Vult!

PS. Istnieją też zupełnie współczesne interpretacje tej muzyki i jest ich wiele. Najlepsza z nich to moim zdaniem Qntal – bardzo interesujący zespół grający mroczną, elektroniczną muzykę Dark Wave:

3 Komentarze

Dodaj komentarz

Twój e-mail nie będzie opublikowany.

*