Niemcy muszą znaleźć 0,5 miliarda Euro na imigrantów – i nie wiedzą skąd je wziąć

w Biznes

Euro - Niemcy

W najbliższym czasie do Niemiec ma przybyć 400 tysięcy imigrantów, co wielokrotnie przekroczyło już planowane przez Niemców kwoty. W związku z tym, w nowym budżecie muszą znaleźć się ogromne pieniądze, żeby utrzymać imigrantów, którzy nie palą się do pracy i z których większość nie będzie pracowała, snując się sennie po niemieckich miasteczkach, wysiadując na placach i kręcąc się od meczetu do meczetu. Jak wstępnie szacuje niemieckie Ministerstwo Finansów, tylko na początek będzie potrzebne 500 milionów Euro (ponad 2 miliardy złotych) w nowym budżecie i to bardzo szybko. Wolfgang Schäuble, minister finansów twierdzi, że niezbędne będą cięcia, „mini-program oszczędnościowy” żeby zebrać te pieniądze i załatać dziurę w budżecie. Określenie „mini-oszczędności” wymyślił Schäuble i mówi tak, żeby nie denerwować podatnika i żeby nie szkodzić aktualnej polityce Angeli Merkel, ale nie są to pieniądze które można uzyskać z rezerw budżetowych, tylko trzeba skądś je wziąć. Oczywiście, jest to dopiero początek niemieckich wydatków, które będą rosły wraz z kolejnymi falami imigrantów oraz wraz z powiększaniem się ich rodzin – przez migracje i urodzenia.

Czy będzie to początek upadku Angeli Merkel? Bardzo możliwe, ponieważ Niemcy mogą nawet okazywać wielką sympatię do nowo przybyłych gości zza Morza Śródziemnego, jednak gdy zaczyna się sięgać do ich kieszeni i podwyższać podatki albo ciąć wydatki przeznaczone na rodowitych Niemców dopiero okaże się, komu naprawdę zależy na imigrantach. Do tej pory Niemcy nie odczuli wzrostu wydatków, ale pieniądze w budżecie zaczynają topnieć i po uchwaleniu budżetu na nowy rok, nasi zachodni sąsiedzi, przywykli do życia na wysokiej stopie, mogą się nieprzyjemnie zdziwić.

Źródło: Bild

Dodaj komentarz

Twój e-mail nie będzie opublikowany.

*