David Cameron – upadek świata Zachodu?

w Ludzie

Cameron

W opublikowanej dzisiaj biografii Davida Camerona ujawnione zostały szczegóły jego ekscesów w studenckich klubach dla super bogaczy. Miał m.in. wciągać kokainę i kopulować ze świnią, na co mają istnieć dowody na zdjęciach. Czy zachód zdegenerował się do reszty?

David Cameron pochodzi z bogatej rodziny z tradycjami, dzięki której majątkowi mógł studiować na Oxfordzie. Historię ekscesów premiera Wielkiej Brytanii opisał Michael Ashcroft w opublikowanej dziś nieautoryzowanej biografii „Call me Dave”, która obiega właśnie media angielskie.

Najbardziej kontrowersyjne fragmenty, dotyczą właśnie udziału Camerona w różnych stowarzyszeniach studenckich dla bogaczy, słynących z ekscesów i nieskrępowanej zabawy. Studenci, także na Oxfordzie, ogólnie dzielili się na bogatych synków polityków i bankierów, oraz bardziej rewolucyjnych studentów sympatyzujących z ruchem robotniczym. Cameron należał do tej pierwszej grupy.

Zgodnie z biografią, był on członkiem stowarzyszenia Piersa Gavestona, nazwanego na część gejowskiego kochanka króla Edwarda II, który był znany z dziwnych przyjęć i seksualnych rytuałów. Najbardziej szokujący jest opis inicjacji w tym stowarzyszeniu, które miało polegać na wsadzaniu penisa do ryja zdechłej świnii. Taką formę wtajemniczenia potwierdza wielu jego członków, a co więcej, jeden z anonimowych rozmówców, twierdzi, że posiada zdjęcia Camerona podczas tego odrażającego rytuału.

Jeżeli byłoby tego mało, innym szokującym faktem z życia studenckiego Camerona jest wciąganie przez obecnego premiera kokainy. Były spin doktor Eda Millibanda, Tom Baldwin, twierdzi, że sam widział jak Cameron brał narkotyki. Sam Cameron pytany natomiast o to, czy palił marihuanę, bez zażenowania, jakby było to zupełnie normalne, powiedział, że to „zwykłe doświadczenie studenckie”.

Biograf twierdzi także, że Cameron cieszył się dużym zainteresowaniem ze strony kobiet i miał wiele kochanek.

Cameron był także członkiem Bullingdon Clubu, innego kontrowersyjnego stowarzyszenia studenckiego dla dzieci z bogatych rodzin, które było znane z rozrób, dewastacji lokali i pijaństwa. Jej członkowie potrafili wchodzić na stoły w restauracji i krzyczeć „Pierdolony plebsie!”. Był to rezultat elitystycznej pogardy chłopców z szanowanych rodzin dla klas mniej majętnych. Biograf nie znalazł jednak dowodów na to, żeby Cameron miał demolować jakieś lokale.

Warto dodać, że członkiem tego samego Bullingdon Club był także Radosław Sikorski, również studiujący na Oxfordzie, do niedawna Marszałek Sejmu, a wcześniej Minister Spraw Zagranicznych. Jak to możliwe, że Sikorski przybyły do Anglii z biednego kraju komunistycznego, którym była kiedyś Polska, należał do tego elitarnego klubu studenckich bogaczy, a nawet studiował w tym samym okresie co Cameron? Tego się nigdy nie dowiedzieliśmy, skąd pochodzi majątek rodziny Sikorskiego. Pijackie ekscesy studentów tego klubu były znane w Anglii i były powodem do dumy jego członków. Być może to tam były Marszałek Sejmu poznał ten rynsztokowy język, który znalazł później odbicie w jego ujawnionych nagraniach w restauracji „Sowa i przyjaciele”, w których mówi m.in., że można „zajebać”, „skandal, kurwa”, „zrobiliśmy laskę Amerykanom”.

Zmierzch Zachodu

Zmierzch Zachodu Spengler

Historia lubi się powtarzać. Niemal sto lat temu, w 1918 roku niemiecki historyk z Bawarii Oswald Spengler, napisał bardzo głośną książkę, czytaną do dziś „Der Untergang des Abendlandes” – „Zmierzch Zachodu„. Zgodnie z jego tezami, cywilizacja zachodnia tak bardzo się zdegenerowała dobrobytem, że zaczyna zjadać swój własny ogon i podobnie jak Cesarstwo Rzymskie, wkrótce zawali się pod własnym ciężarem. Niestety, miał całkowitą rację i wszystko przewidział. Dosłownie w kolejnych kilku latach doszli do władzy wielcy zbrodniarze i dyktatorzy XX wieku: Hitler, Stalin, Lenin, Mao, którzy korzystając z niechęci ludzi do odjechanych od rzeczywistości elit, wzniecili wielkie ruchy – nazizm i komunizm, które zniszczyły cały dotychczasowy świat, doprowadziły do upadku Zachodu, który podniósł się, otrzeźwiał i zmienił dopiero na swoich gruzach, na zgliszczach zrujnowanych miast i na ofiarach zamordowanych w komorach gazowych obozów koncentracyjnych, po gorzkim zwycięstwie II Wojny Światowej.

Dyktatorzy rewolucji komunistycznej i nazizmu potrafili wyzyskać niechęć zwykłych ludzi do elit które odjechały od rzeczywistości i skierować ich agresję w stronę tych którzy mieli pieniądze albo władzę – Żydów, posiadaczy ziemskich, bankierów, polityków starego reżimu, a gdy wszystko został już zagrabione, sięgnęli po bogactwa innych krajów. Ich pierwszą tragiczną ofiarą stała się wtedy Polska.

Dzisiaj, 100 lat później, Zachód tak samo się zwija. Rządzący w tej chwili politycy w Polsce, Niemczech, Anglii, już żeby nie wymieniać tych nazwisk, sprzyjają emigracji, prowadzącej do dezintegracji Europy. Po tym co wygadują w telewizji i po tym, jak żyją, w jakich imprezach uczestniczą – od zoofilnych libacji w angielskich klubach dla bogatych chłopców, po ośmiorniczki, kanapeczki i Prosecco (no nie mają jeszcze takiego rozmachu nasi politycy, ale gdyby PO wygrała następne wybory, kto wie?) w modnej restauracji za pieniądze oczywiście nie swoje, każdy może stwierdzić, że odpłynęli od rzeczywistości i nie rozumieją co dzieje się w ich krajach i w miastach. Przez brak odniesienia do rzeczywistości Europa staje się słaba, ociężała i zaraz przewróci się, roztrzaskując na kawałki, niczym ten angielski lord, który wciągnął nosem za dużo kokainy i ma problem żeby ustać na nogach. Taki sam zmierzch zachodu następuje teraz i ma on oblicze islamskiej imigracji zarobkowej, której masowość zniszczy Europę. O tej słabości Europy doskonale wiedzą silniejsi, ci, którzy nie mają skrupułów aby wziąć co im się należy, wydoić tą starą i głuchą krowę którą jest dzisiaj Unia Europejska, a później żądać więcej. Poprzednio, sto lat temu, Zmierzch Zachodu skończył się Rewolucją Komunistyczną i II Wojną Światową. Czy dziś skończy się Rewolucją Islamską i III Wojną Światową?

Dodaj komentarz

Twój e-mail nie będzie opublikowany.

*